Wizytówka Google · TelegramLinkedIn · Telegram
Więcej telefonów z Google.Ty tylko decydujesz «zatwierdzam»Więcej zapytań z LinkedIna.Ty tylko decydujesz «zatwierdzam»
Klienci sprawdzają firmę, zanim zadzwonią. Pilnujemy, co wtedy zobaczą.Klienci sprawdzają firmę, zanim zadzwonią. Pilnujemy, co wtedy zobaczą.
Dzisiaj
Nowa opinia w wizytówce Google.
Marta K. · 5/5 · 3 dni temu
„Świetne miejsce. Pierwszy raz ktoś zrobił mi fason dokładnie taki, jaki chciałam.”
Wizytówka Google · opinieBarber Kazimierzbusiness.google.comProponuję odpowiedź:
„Dziękujemy, Marto. Cieszymy się, że fason wyszedł dokładnie tak, jak chciałaś. Do zobaczenia w Kazimierzu.”
Dopisz, że czekamy na nią w przyszłym miesiącu.
„…Do zobaczenia w Kazimierzu — czekamy na Ciebie już w przyszłym miesiącu.”
Opublikowane pod opinią Marty K.
Widoczne w wizytówce Google
Scena poglądowa — rozmowa na Telegramie: asystent zgłasza nową opinię w wizytówce Google, proponuje odpowiedź, właściciel prosi o poprawkę i pisze „zatwierdzam”, asystent publikuje.
Dzisiaj
Środa — Twój dzień publikacji.
Wziąłem wątek z ostatniego podcastu: rotacja na hali i grafiki zmian.
LinkedIn · Twój profilSzkic postalinkedin.comPropozycja:
„Rotacja wzrosła nam o dwanaście punktów i nikt nie wiedział dlaczego. Zajrzeliśmy w grafiki zmian, nie w wypowiedzenia. Po dwóch miesiącach było po sprawie.”
Utnij ostatnie zdanie. Za dużo obiecuje.
„…Zajrzeliśmy w grafiki zmian, nie w wypowiedzenia.”
Bez ostatniego zdania.
Opublikowane na Twoim profilu.
Widoczne na LinkedIn
Scena poglądowa — rozmowa na Telegramie: asystent przypomina o dniu publikacji i proponuje post z materiału klienta, właściciel prosi o skrót i pisze „zatwierdzam”, asystent publikuje.
Moment wyboru
Nieaktywny profil nie jest neutralny.Pracuje dla konkurencji.Nieaktywny profil nie jest neutralny.Mówi, że nikogo tu nie ma.
Klient wpisuje w Google usługę, którą świadczysz. Porównuje to, co widać: opinie, odpowiedzi, świeże wpisy. Dzwoni do tej, która wygląda na żywą.Wysyłasz ofertę albo piszesz na zimno. Zanim ktoś odpisze, wchodzi na Twój profil. Widzi ostatni post — albo ostatni sprzed roku.
Ten klient właśnie zadzwonił. Do konkurencji.Ten klient właśnie nie odpisał.
Barber Kazimierz
3,9(12)·Salon fryzjerski·Zamknięte · Otwarcie: 08:00
- 12 opinii, ocena 3,9. Bez odpowiedzi.
- Bez zdjęć.
- Ostatni wpis: 11 miesięcy temu.

Barber Kazimierz
4,8(214)·Salon fryzjerski·Otwarte · Zamknięcie: 20:00
- 214 opinii, ocena 4,8. Z odpowiedziami.
- Zdjęcia, aktualne godziny i usługi.
- Ostatni wpis: 2 dni temu.
K. W.
Dyrektor operacyjny — produkcja i logistyka | podcast o zarządzaniu zmianą
Aktywność
- 96 obserwujących. Bez postów.
- Komentarze bez odpowiedzi.
- Nagłówek bez uzupełnień.
K. W.
Dyrektor operacyjny — produkcja i logistyka | podcast o zarządzaniu zmianą
Kraków, Woj. Małopolskie, Polska
1 284 obserwujących · 500+ kontaktów
Licencje i certyfikaty
Aktywność
1 284 obserwujących
- 1 284 obserwujących. Ostatni post: 2 dni temu.
- Odpowiedzi pod komentarzami.
- Lokalizacja i certyfikaty uzupełnione.
Asystent sam przychodzi z gotową propozycją. Ty czytasz i decydujesz.
To nie generator, który czeka na Twój pomysł.
Rozmowa toczy się na Telegramie.
Twoja rola: przeczytać i zdecydować.
Umów rozmowęDzisiaj
Nowa opinia w wizytówce Google.
Marta K. · 5/5 · 3 dni temu
„Świetne miejsce. Pierwszy raz ktoś zrobił mi fason dokładnie taki, jaki chciałam.”
Wizytówka Google · opinieBarber Kazimierzbusiness.google.comWycinek rozmowy: asystent zgłasza nową opinię w wizytówce Google.
Dzisiaj
Środa — Twój dzień publikacji.
Wziąłem wątek z ostatniego podcastu: rotacja na hali i grafiki zmian.
LinkedIn · Twój profilSzkic postalinkedin.comWycinek rozmowy: asystent zgłasza dzień publikacji i materiał, z którego pisze.
Nic nie wychodzi bez Twojego «zatwierdzam».
- Zatwierdzasz każdy tekst, zanim ktokolwiek go zobaczy.
- Nie ma trybu „opublikuj, zapytamy później” ani zgody, która włącza się sama.
- Zasady i czerwone linie ustalasz na starcie.
- Poprawiasz jednym zdaniem w czacie. Wraca druga wersja.
Chcesz oddać dostępy i niczego nie czytać? To nie jest usługa dla Ciebie.
Dzisiaj
Nowa opinia w wizytówce Google.
Marta K. · 5/5 · 3 dni temu
„Świetne miejsce. Pierwszy raz ktoś zrobił mi fason dokładnie taki, jaki chciałam.”
Wizytówka Google · opinieBarber Kazimierzbusiness.google.comProponuję odpowiedź:
„Dziękujemy, Marto. Cieszymy się, że fason wyszedł dokładnie tak, jak chciałaś. Do zobaczenia w Kazimierzu.”
Ekran Telegrama: asystent zgłasza nową opinię w wizytówce Google i proponuje odpowiedź, pod spodem dwa przyciski — „Zatwierdzam” oraz „Popraw”.
Dzisiaj
Środa — Twój dzień publikacji.
Wziąłem wątek z ostatniego podcastu: rotacja na hali i grafiki zmian.
LinkedIn · Twój profilSzkic postalinkedin.comPropozycja:
„Rotacja wzrosła nam o dwanaście punktów i nikt nie wiedział dlaczego. Zajrzeliśmy w grafiki zmian, nie w wypowiedzenia. Po dwóch miesiącach było po sprawie.”
Ekran Telegrama: asystent zgłasza dzień publikacji i proponuje post, pod spodem dwa przyciski — „Zatwierdzam” oraz „Popraw”.
Co mówią właściciele firm.
Nie mamy wykresów. Mamy to, co klienci powiedzieli.
„Telefon dzwoni. Tyle mnie obchodzi. Ostatnio gość przy odbiorze auta powiedział, że znalazł nas w mapach i czytał odpowiedzi na opinie. Nie wiedziałem nawet, że ludzie na to patrzą.”
„Po jednym poście napisał do mnie właściciel firmy z dokładnie tym problemem, o którym pisałam. Nie kupił nic następnego dnia. Najpierw chwilę rozmawialiśmy, później wrócił i został klientem. Nie twierdzę, że LinkedIn nagle jest moim głównym źródłem klientów. Ale wcześniej nie wydarzyło mi się tam coś takiego ani razu.”
„Miałem wcześniej agencję. Raport przychodził co miesiąc, kolorowy, kilkanaście stron. Tylko nikt nie potrafił mi powiedzieć, czy zadzwonił przez to chociaż jeden klient. Tutaj żadnej filozofii nie potrzebuję. Jak ktoś mówi, że znalazł nas w Google, to wiem, że warto tego pilnować.”
„Nie wiem, czy mam przez to więcej klientów. Za wcześnie, żebym coś takiego powiedział. Ale wczoraj byłem na wycenie i klient mówi: »Was znalazłem, bo sprawdziłem kilka firm w Google i u was to wyglądało najbardziej konkretnie«. Jeżeli takich sytuacji będzie więcej, to dla mnie temat jest prosty.”
„Najlepsze jest chyba to, że już nie mam tego z tyłu głowy. Wcześniej widziałam trzy nowe opinie i myślałam: wieczorem odpiszę. Potem był kolejny pacjent i oczywiście zapominałam. Teraz odpowiedź przychodzi do mnie. Czytam. Zatwierdzam. Koniec.”
„Przy trzech punktach zawsze któryś profil był do tyłu. Tu stare godziny, tam opinia sprzed tygodnia bez odpowiedzi, gdzie indziej coś jeszcze. Nie powiem, że teraz zaglądam do wszystkiego. Właśnie o to chodzi - nie zaglądam. Dostaję na Telegram tylko to, co mam zaakceptować.”
„Na początku powiedziałem wprost: jeżeli będę musiał wchodzić do jakiegoś panelu i się tego uczyć, to mnie to nie interesuje. Nie muszę. To było właściwie tyle, czego potrzebowałem.”
„Pierwszy miesiąc? Właściwie nic. Potem na spotkaniu klient rzucił: »czytałem ten pana post o wdrożeniach«. I wtedy sobie pomyślałem: dobra, czyli ktoś poza moimi znajomymi naprawdę to czyta.”
„Nie chcę być influencerem. Naprawdę. Chcę tylko, żeby jak ktoś dostanie moją ofertę i wpisze mnie w Google albo wejdzie na LinkedIna, nie pomyślał, że firma umarła trzy lata temu.”
„Czy mam z tego już klienta? Jedna rozmowa zaczęła się po poście, ale nie będę mówiła, że bez niego by do mnie nie trafili, bo tego nie wiem. Za to pierwszy raz od dawna mój LinkedIn wygląda tak, jakbym faktycznie prowadziła firmę i miała coś do powiedzenia. A ja praktycznie nie siedzę nad pisaniem. Na ten moment to mi wystarcza.”
Między innymi: warsztaty, salony beauty, remonty, fizjoterapia, klimatyzacja, konsultanci B2B, biura księgowe.
Sprawdź sam
- Otwórz teraz swoją wizytówkę.
- Kiedy był ostatni wpis?
- Ile opinii czeka bez odpowiedzi?
Dokładnie to widzi Twój klient.
Klient, który Cię sprawdzi, zobaczy firmę, która żyje.Ty tylko decydujesz «zatwierdzam».
15 minut. Zaczynamy od Twojej wizytówki. Bez zobowiązań.
Zostaw kontakt
Krótka rozmowa. Bez zobowiązań.
Twoje dane wykorzystamy wyłącznie po to, żeby odpowiedzieć na to zgłoszenie.
Pytania
Skoro i tak muszę zatwierdzać, to co ja z tego mam?
Zatwierdzanie zostaje po Twojej stronie i nie da się tego wyłączyć: bez Twojego «zatwierdzam» nic się nie publikuje. Nie ma trybu „opublikuj, zapytamy później" ani zgody, która włącza się sama po czasie.
Odpada reszta: obserwowanie profili, pisanie, pilnowanie rytmu.
Jeśli szukasz kogoś, komu oddasz dostępy i zapomnisz o temacie — to nie jesteśmy my.
Czy to będzie brzmiało jak AI?
Na starcie spisujemy ton, zasady i czerwone linie: jak mówisz do klientów i czego nie mówimy nigdy. Asystent pisze z tego, nie z niczego.
Pierwsze teksty prawdopodobnie poprawisz i tak ma być — poprawka to jedno zdanie w czacie, a wraca druga wersja.
Nic nie trafia na Twój profil, zanim tego nie przeczytasz.
Nie mam Telegrama. Co teraz?
Telegram to darmowy komunikator, taki jak WhatsApp. Instalacja ze sklepu z aplikacjami zajmuje dwie minuty i nie wymaga niczego poza numerem telefonu.
Pokazujemy to przy starcie, razem z podłączeniem profili. Nic poza tym nie instalujesz.
Co, jeśli przez tydzień nie odpiszę na Telegramie?
Nic się nie opublikuje. Propozycje czekają, aż je przeczytasz — nie ma akceptacji, która włącza się sama.
Uczciwie: to znaczy też, że przez ten tydzień na Twoim profilu nic nowego nie stanie.
Firmie bez osoby, która odpisuje w rozsądnym czasie, odradzamy tę usługę — bez decyzji ona po prostu nie działa.
Czy to bezpieczne dla moich kont?
Łączymy się z Google i LinkedIn tak, jak te platformy oficjalnie na to pozwalają. Niczego nie obchodzimy bocznymi drogami — to groziłoby blokadą Twojego konta, a nie naszego.
Dlatego obiecujemy tylko to, co te platformy pozwalają zrobić. Jeśli czegoś nie dają, mówimy o tym wprost, zamiast obiecywać i tłumaczyć się później.
Weryfikacja wizytówki i ewentualne spory z Google o zawieszenie profilu zostają po Twojej stronie — do tego dostępu nie mamy i mieć nie chcemy.
Kiedy zobaczę efekty?
Nie podamy Ci ani terminu, ani liczby. Nie mamy zmierzonych wyników u klientów i nie będziemy ich wymyślać.
To, o czym mówią sami klienci, to zdarzenia: telefon, wiadomość, zdanie przy odbiorze auta, że ktoś znalazł firmę w mapach. Jeden opisał pierwsze tygodnie tak:
„Pierwszy miesiąc? Właściwie nic.
Potem na spotkaniu klient rzucił: »czytałem ten pana post o wdrożeniach«.
I wtedy sobie pomyślałem: dobra, czyli ktoś poza moimi znajomymi naprawdę to czyta."
Obsługujecie moją branżę?
Google: lokalne usługi z wizytówką — barber i beauty, warsztat, fitness, medycyna estetyczna, gastronomia, sieci punktów.
LinkedIn: właściciele firm, konsultanci i eksperci B2B. Marka osobista, nie profil firmowy.
Branże regulowane — leki, doradztwo finansowe, prawo — tylko wtedy, gdy po Twojej stronie jest specjalista merytoryczny, który odpowiada za treść.
Mam klientów z polecenia. Po co mi to?
Nie obiecujemy, że wizytówka zastąpi polecenie — to dwa różne źródła.
Robimy to, co widzi ktoś, kto Cię sprawdza w Google: kompletne i aktualne dane, opinie i odpowiedzi pod nimi. Google wymienia jedno i drugie po stronie właściciela firmy — i wprost zaznacza, że lepszej pozycji nie da się kupić ani o nią poprosić.
A jeśli masz kalendarz zapełniony na miesiące do przodu, powiemy wprost: to nie jest moment na to.
Prowadzicie też Facebooka i Instagram?
Nie. Wizytówka Google i LinkedIn — tyle.
Poza tymi dwoma budujemy asystentów pod konkretny proces w firmie, tym samym wzorcem: obserwuj, przygotuj, zaproponuj, poczekaj na zatwierdzenie, wykonaj. Jeśli masz taki proces na myśli, powiedz o nim w rozmowie.
Co, jeśli po miesiącu nie będę chciał kontynuować?
Pierwszy miesiąc asystenta jest w cenie wdrożenia. Po 30 dniach decydujesz, czy zostajemy — i to jest jedyna decyzja, jakiej wtedy potrzebujemy.
Profile zostają Twoje: wizytówka, konto na LinkedIn i wszystko, co asystent zdążył na nich opublikować. Dostępy odbierasz u siebie, w każdej chwili.
Jak wygląda rozmowa?
Piętnaście minut. Patrzymy razem na Twoją wizytówkę albo profil i mówimy, co dałoby się z nim zrobić.
Kończymy decyzją: startujemy albo nie. Nie ma prezentacji i nie ma drugiego spotkania «żeby dopiąć szczegóły».